Pani Krystyna ma 63 lata i do niedawna uważała się za okaz zdrowia. Działka, wnuki, nordic walking dwa razy w tygodniu. Pewnego listopadowego poranka poślizgnęła się na mokrych schodach przed domem. Upadek jakich wiele — z wysokości własnego ciała, na wyciągniętą rękę. Diagnoza na SOR-ze: złamanie nadgarstka. Dopiero ortopeda zadał pytanie, którego nikt wcześniej nie zadał: „A badała pani kiedyś gęstość kości?”
Nie badała. Wynik densytometrii wykonanej sześć tygodni później nie pozostawił złudzeń — zaawansowana osteoporoza. Choroba rozwijała się w jej kościach od co najmniej dekady. Bezobjawowo, bezboleśnie, po cichu.
Ta historia jest złożona z losów setek naszych pacjentek i pacjentów, ale jej schemat powtarza się z niepokojącą regularnością: pierwszym „objawem” osteoporozy bywa dopiero złamanie. Stąd przydomek, który choroba nosi w literaturze medycznej — cichy złodziej kości.
Co właściwie dzieje się w kościach?
Kość nie jest martwym rusztowaniem. To żywa tkanka, która przez całe życie ulega przebudowie: komórki zwane osteoklastami rozpuszczają starą tkankę kostną, a osteoblasty budują nową. Do około 30. roku życia bilans jest dodatni — budujemy więcej, niż tracimy, osiągając tzw. szczytową masę kostną. Później szala zaczyna się powoli przechylać.
U kobiet proces gwałtownie przyspiesza po menopauzie, gdy spada poziom estrogenów chroniących kości — w ciągu pierwszych pięciu lat po ostatniej miesiączce kobieta może stracić nawet 10–15% masy kostnej. U mężczyzn ubytek postępuje wolniej, ale ich również dotyczy; szacuje się, że co piąte złamanie osteoporotyczne przydarza się mężczyźnie.
Osteoporoza to stan, w którym kość traci gęstość i mikroarchitekturę na tyle, że łamie się przy urazach, które zdrowemu szkieletowi nie zrobiłyby krzywdy: upadek z własnej wysokości, gwałtowne schylenie się, a w skrajnych przypadkach nawet silny kaszel. Najgroźniejsze są złamania szyjki kości udowej i kręgów — te pierwsze u osób starszych wciąż wiążą się z poważnymi powikłaniami i długą utratą samodzielności.
Samotest: policz swoje czynniki ryzyka
Nie każdy potrzebuje diagnostyki natychmiast. Ale są osoby, które powinny o niej pomyśleć szybciej niż inne. Odpowiedz szczerze na poniższe pytania — każde „tak” to jeden punkt.
- Czy masz więcej niż 65 lat (kobiety) lub 70 lat (mężczyźni)?
- Czy jesteś kobietą po menopauzie — zwłaszcza wczesnej, przed 45. rokiem życia?
- Czy ktoś z Twoich rodziców złamał szyjkę kości udowej?
- Czy w dorosłym życiu doznałaś/doznałeś złamania przy niewielkim urazie?
- Czy zauważasz, że „skurczyłaś/skurczyłeś się” — ubyło Ci ponad 3 cm wzrostu?
- Czy przyjmujesz lub przyjmowałaś/-eś przez dłuższy czas glikokortykosteroidy (sterydy doustne)?
- Czy chorujesz na reumatoidalne zapalenie stawów, cukrzycę, nadczynność tarczycy, celiakię lub przewlekłą chorobę nerek?
- Czy palisz papierosy?
- Czy Twoja dieta jest uboga w nabiał, a na słońcu bywasz rzadko?
- Czy ważysz wyraźnie za mało w stosunku do wzrostu (BMI poniżej 19)?
Wynik 0–1 punkt: ryzyko niskie — wystarczy profilaktyka, o której piszemy niżej. Wynik 2–3 punkty: porozmawiaj o densytometrii przy najbliższej wizycie u lekarza rodzinnego. Wynik 4 punktów lub więcej: nie odkładaj badania gęstości kości — to sygnał, że cichy złodziej mógł już zabrać się do pracy.
Ten test nie zastępuje oceny lekarskiej, ale porządkuje myślenie o własnym ryzyku lepiej niż niejedna rozmowa w poczekalni.
Jak wykrywa się osteoporozę, zanim dojdzie do złamania?
Tu wracamy do pani Krystyny. Gdyby wykonała badanie pięć lat wcześniej, złamania prawdopodobnie udałoby się uniknąć — osteopenia (stan obniżonej gęstości kości poprzedzający osteoporozę) jest odwracalna, a osteoporozę można skutecznie leczyć farmakologicznie.
Złotym standardem diagnostyki jest densytometria metodą DXA — badanie, które wykonujemy w naszym Centrum przy ul. Sienkiewicza 36 w Gorlicach. Aparat mierzy gęstość mineralną kości w dwóch kluczowych lokalizacjach: odcinku lędźwiowym kręgosłupa i szyjce kości udowej, czyli tam, gdzie złamania są najgroźniejsze. Badanie trwa kilkanaście minut, jest bezbolesne, nie wymaga rozbierania się ani żadnego przygotowania, a dawka promieniowania jest wielokrotnie niższa niż przy zwykłym zdjęciu rentgenowskim — o tym, jak niewielkie są to wartości, przekonasz się w naszym tekście o bezpieczeństwie badań RTG.
Wynik otrzymujesz w postaci wskaźników T‑score i Z‑score. Nie musisz ich rozszyfrowywać samodzielnie — lekarz omówi je z Tobą po badaniu, a szczegółowy przewodnik po interpretacji wyniku znajdziesz w artykule Jak odczytać wynik densytometrii?. W dużym uproszczeniu: T‑score do ‑1,0 oznacza normę, wartości między ‑1,0 a ‑2,5 wskazują na osteopenię, a poniżej ‑2,5 — na osteoporozę.
Trzy filary mocnych kości — co możesz zrobić już dziś
Diagnostyka to jedno, ale na gęstość kości pracujesz (albo nie) każdego dnia. Trzy obszary mają znaczenie udowodnione naukowo.
Wapń i witamina D. Dorosły człowiek potrzebuje około 1000–1200 mg wapnia dziennie — to mniej więcej trzy porcje nabiału (szklanka mleka, kubek jogurtu, dwa plastry żółtego sera). Witamina D, bez której wapń nie wchłonie się z jelit, w polskiej szerokości geograficznej wymaga suplementacji od października do kwietnia; jej dawkę warto dobrać z lekarzem po oznaczeniu poziomu we krwi.
Ruch z obciążeniem. Kość wzmacnia się tylko wtedy, gdy jest mechanicznie obciążana. Pływanie, choć świetne dla stawów, kościom daje niewiele — znacznie lepiej działają marsz, taniec, wchodzenie po schodach czy trening oporowy z gumami lub lekkimi ciężarami. Nordic walking pani Krystyny był strzałem w dziesiątkę; zabrakło tylko diagnostyki.
Eliminacja złodziei wapnia. Papierosy, nadmiar alkoholu i bardzo duże ilości kawy przyspieszają ubytek masy kostnej. Nie trzeba rezygnować z porannego espresso — chodzi o umiar i świadomość.
Nie czekaj na pierwsze złamanie
Historia pani Krystyny skończyła się dobrze: nadgarstek się zrósł, leczenie zahamowało ubytek kości, a nordic walking wrócił do kalendarza. Ale sama przyznaje, że wolałaby dowiedzieć się o chorobie z wydruku badania niż z gipsu.
Jeśli Twój wynik w samoteście to dwa punkty lub więcej — albo po prostu skończyłaś/skończyłeś pięćdziesiątkę i nigdy nie badałaś/-eś gęstości kości — umów się na densytometrię w Gorlicach. Wystarczy telefon: 18 350 09 10. Szczegóły badania znajdziesz na stronie Densytometria, a koszty w cenniku.
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje porady lekarskiej. Interpretacji wyników badań oraz decyzji o leczeniu dokonuje lekarz.

