Tłuszcz trzewny — dlaczego jest groźniejszy niż ten, który widać

Pan Andrzej ma 52 lata, 178 cm wzro­stu i 82 kilo­gra­my. BMI wycho­dzi mu w gra­ni­cach nor­my z drob­nym nad­dat­kiem. Nie uwa­ża się za oso­bę z nad­wa­gą — „no, lek­ki brzu­szek, ale kto go po pięć­dzie­siąt­ce nie ma”.

Ruty­no­we bada­nia krwi przed zabie­giem wypa­dły jed­nak zaska­ku­ją­co źle: pod­wyż­szo­ne trój­gli­ce­ry­dy, niski cho­le­ste­rol HDL, glu­ko­za na czczo na gór­nej gra­ni­cy. Lekarz rodzin­ny zapy­tał wte­dy o obwód talii. Wyszło 103 cm.

Tłuszcz, któ­ry spra­wiał pro­blem, nie był tym, któ­ry pan Andrzej widział w lustrze. Był głę­biej.

Co to jest tłuszcz trzewny

Tkan­ka tłusz­czo­wa w jamie brzusz­nej wystę­pu­je w dwóch odmien­nych posta­ciach.

Tłuszcz pod­skór­ny leży bez­po­śred­nio pod skó­rą. To ten, któ­ry moż­na chwy­cić w dłoń, któ­ry widać i któ­re­go zwy­kle doty­czą nasze pre­ten­sje wobec wła­snej syl­wet­ki.

Tłuszcz trzew­ny (okre­śla­ny też jako wisce­ral­ny) znaj­du­je się głę­biej — wewnątrz jamy brzusz­nej, wypeł­nia­jąc prze­strzeń mię­dzy narzą­da­mi i ota­cza­jąc jeli­ta, wątro­bę czy trzust­kę. Nie da się go dotknąć. Twar­dy, wypchnię­ty do przo­du brzuch, któ­re­go nie spo­sób ująć w fałd, to typo­wy obraz jego nad­mia­ru.

Naj­prost­sza ana­lo­gia: tłuszcz pod­skór­ny jest jak koł­dra narzu­co­na na cia­ło — leży na wierz­chu i głów­nie izo­lu­je. Tłuszcz trzew­ny jest jak loka­tor, któ­ry wpro­wa­dził się mię­dzy narzą­dy i zaczął mie­szać się w domo­we spra­wy.

Dlaczego jest groźniejszy od podskórnego

Przez deka­dy trak­to­wa­no tkan­kę tłusz­czo­wą jak bier­ny maga­zyn ener­gii. Dziś wie­my, że jest narzą­dem endo­kryn­nym — wydzie­la sub­stan­cje, któ­re wpły­wa­ją na cały orga­nizm. Tłuszcz trzew­ny robi to znacz­nie inten­syw­niej niż pod­skór­ny, z kil­ku powo­dów.

Ma bez­po­śred­nie połą­cze­nie z wątro­bą. Krew z oko­li­cy trzew­nej pły­nie żyłą wrot­ną pro­sto do wątro­by. Wol­ne kwa­sy tłusz­czo­we i związ­ki uwal­nia­ne z tej tkan­ki tra­fia­ją więc do niej w wyso­kim stę­że­niu, zanim roz­cień­czą się w krą­że­niu ogól­nym. To jeden z mecha­ni­zmów pro­wa­dzą­cych do stłusz­cze­nia wątro­by i zabu­rzeń lipi­do­wych.

Jest bar­dziej aktyw­ny hor­mo­nal­nie. Wydzie­la wię­cej cyto­kin pro­za­pal­nych, pod­trzy­mu­ją­cych w orga­ni­zmie prze­wle­kły, nisko­na­si­lo­ny stan zapal­ny — ten sam, któ­ry wią­że się z roz­wo­jem miaż­dży­cy i insu­li­no­opor­no­ści.

Zabu­rza dzia­ła­nie insu­li­ny. Nad­miar tłusz­czu trzew­ne­go kon­se­kwent­nie wią­że się z gor­szą wraż­li­wo­ścią tka­nek na insu­li­nę, co jest bez­po­śred­nią dro­gą w stro­nę sta­nu przed­cu­krzy­co­we­go i cukrzy­cy typu 2.

W bada­niach popu­la­cyj­nych ilość tkan­ki trzew­nej oka­zu­je się lep­szym pre­dyk­to­rem ryzy­ka ser­co­wo-naczy­nio­we­go i meta­bo­licz­ne­go niż sama masa cia­ła czy BMI. War­to przy tym zacho­wać ostroż­ność w for­mu­ło­wa­niu wnio­sków: mówi­my o sil­nym i powta­rzal­nym związ­ku, a nie o pro­stej zależ­no­ści przy­czy­no­wo-skut­ko­wej w każ­dym indy­wi­du­al­nym przy­pad­ku.

Szczupli na zewnątrz, otłuszczeni w środku

W lite­ra­tu­rze funk­cjo­nu­je okre­śle­nie TOFI — thin out­si­de, fat insi­de. Opi­su­je oso­by o pra­wi­dło­wym BMI, u któ­rych zawar­tość tkan­ki trzew­nej jest wyso­ka, a wraz z nią ryzy­ko meta­bo­licz­ne.

To dla­te­go BMI, choć wygod­ne w sta­ty­sty­ce popu­la­cyj­nej, bywa mylą­ce w oce­nie poje­dyn­cze­go czło­wie­ka. Nie odróż­nia kilo­gra­ma mię­śni od kilo­gra­ma tłusz­czu ani nie mówi nic o tym, gdzie ten tłuszcz się znaj­du­je. Umię­śnio­ny trzy­dzie­sto­la­tek i pan Andrzej mogą mieć iden­tycz­ne BMI.

Na odkła­da­nie się tkan­ki trzew­nej sprzy­ja­ją­co wpły­wa­ją:

  • płeć męska — męż­czyź­ni mają sil­niej­szą ten­den­cję do gro­ma­dze­nia tłusz­czu w oko­li­cy brzu­cha (syl­wet­ka „jabł­ko”),
  • meno­pau­za — spa­dek estro­ge­nów prze­su­wa u kobiet roz­miesz­cze­nie tkan­ki tłusz­czo­wej z bio­der i ud w stro­nę brzu­cha, nawet bez zmia­ny masy cia­ła,
  • wiek — po czter­dzie­st­ce pro­por­cja tłusz­czu trzew­ne­go rośnie, choć waga może stać w miej­scu,
  • nie­do­bór snu i prze­wle­kły stres — poprzez wpływ na kor­ty­zol i regu­la­cję ape­ty­tu,
  • alko­hol — dostar­cza ener­gii i sprzy­ja odkła­da­niu tłusz­czu w oko­li­cy cen­tral­nej,
  • sie­dzą­cy tryb życia, nie­za­leż­nie od tego, ile się je.

Obwód talii — pomiar, który zrobisz dziś w domu

Zanim się­gniesz po jakie­kol­wiek bada­nie, weź cen­ty­metr kra­wiec­ki. Obwód talii jest nie­do­sko­na­łym, ale zaska­ku­ją­co uży­tecz­nym przy­bli­że­niem ilo­ści tkan­ki trzew­nej.

Jak mie­rzyć: na sto­ją­co, na gołej skó­rze, na wyso­ko­ści mniej wię­cej w poło­wie mię­dzy dol­nym żebrem a gór­nym brze­giem tale­rza bio­dro­we­go. Taśma pozio­mo, przy­le­ga­ją­ca, ale nie­wci­ska­ją­ca się w skó­rę. Pomiar po spo­koj­nym wyde­chu, bez wcią­ga­nia brzu­cha.

Dla popu­la­cji euro­pej­skiej przyj­mu­je się orien­ta­cyj­nie:

Ryzy­ko zwięk­szo­neRyzy­ko wyraź­nie pod­wyż­szo­ne
Męż­czyź­niod 94 cmod 102 cm
Kobie­tyod 80 cmod 88 cm

Ist­nie­je też prost­szy wskaź­nik, nie­za­leż­ny od wzro­stu: obwód talii podzie­lo­ny przez wzrost (oba w cen­ty­me­trach) powi­nien wyno­sić poni­żej 0,5. W prak­ty­ce ozna­cza to, że talia nie powin­na prze­kra­czać poło­wy wzro­stu.

To narzę­dzie prze­sie­wo­we, nie dia­gno­za. Poka­zu­je jed­nak, kto powi­nien przyj­rzeć się spra­wie bli­żej.

Jak dokładnie zmierzyć tłuszcz trzewny

Obwód talii nie odróż­nia tłusz­czu pod­skór­ne­go od trzew­ne­go — sumu­je oba. Do roz­dzie­le­nia tych dwóch potrze­ba obra­zo­wa­nia.

Naj­do­kład­niej­sze są tomo­gra­fia kom­pu­te­ro­wa i rezo­nans magne­tycz­ny, ale ze wzglę­du na koszt i daw­kę pro­mie­nio­wa­nia nie sto­su­je się ich do ruty­no­wej oce­ny skła­du cia­ła.

W prak­ty­ce naj­lep­szym kom­pro­mi­sem jest den­sy­to­me­tria Total Body (DXA). Apa­rat ska­nu­je syl­wet­kę i na pod­sta­wie fak­tycz­ne­go roz­kła­du tka­nek w oko­li­cy brzu­cha sza­cu­je ilość tłusz­czu trzew­ne­go, poda­jąc ją w gra­mach. Meto­da zosta­ła zwa­li­do­wa­na wobec tomo­gra­fii i dobrze się z nią zga­dza, a wią­że się z bar­dzo niską daw­ką pro­mie­nio­wa­nia — wie­lo­krot­nie niż­szą niż zwy­kłe zdję­cie RTG klat­ki pier­sio­wej.

Wagi bio­im­pe­dan­cyj­ne rów­nież wyświe­tla­ją „poziom tłusz­czu trzew­ne­go”, ale jest to war­tość wyli­czo­na ze wzo­ru w umow­nej ska­li, a nie wynik pomia­ru tej kon­kret­nej oko­li­cy. Róż­ni­ce mię­dzy obie­ma meto­da­mi roz­kła­da­my na czyn­ni­ki pierw­sze w tek­ście DEXA czy InBo­dy?.

Prze­wa­gą bada­nia DXA jest też to, że tłuszcz trzew­ny nie wystę­pu­je w wyni­ku samot­nie — dosta­jesz go razem z cał­ko­wi­tą zawar­to­ścią tkan­ki tłusz­czo­wej, jej roz­kła­dem na regio­ny, masą mię­śnio­wą i mine­ra­li­za­cją kości. To peł­ny obraz, a nie poje­dyn­cza licz­ba.

Co realnie obniża tłuszcz trzewny

Zacznij­my od tego, co nie dzia­ła: nie ist­nie­je spa­la­nie tłusz­czu w wybra­nym miej­scu. Tysiąc brzusz­ków dzien­nie wzmoc­ni mię­śnie brzu­cha, ale nie usu­nie tego, co leży pod nimi.

Co ma udo­ku­men­to­wa­ny wpływ:

Ujem­ny bilans ener­ge­tycz­ny. Reduk­cja masy cia­ła zmniej­sza rów­nież tkan­kę trzew­ną — i to dobra wia­do­mość: reagu­je ona na zmia­nę sty­lu życia sto­sun­ko­wo wcze­śnie, czę­sto zanim zmia­na sta­nie się widocz­na w lustrze.

Aktyw­ność aero­bo­wa. Regu­lar­ny marsz, rower, pły­wa­nie czy nor­dic wal­king dzia­ła­ją na tkan­kę trzew­ną szcze­gól­nie korzyst­nie. Liczy się sys­te­ma­tycz­ność, nie inten­syw­ność poje­dyn­czej sesji.

Tre­ning opo­ro­wy. Budu­je masę mię­śnio­wą, któ­ra popra­wia gospo­dar­kę glu­ko­zą i pod­no­si wyda­tek ener­ge­tycz­ny w spo­czyn­ku. Dwa razy w tygo­dniu wystar­czą, by robił róż­ni­cę.

Sen. Prze­wle­kle skra­ca­ny sen zabu­rza regu­la­cję ape­ty­tu i sprzy­ja odkła­da­niu tłusz­czu brzusz­ne­go. To naj­bar­dziej nie­do­ce­nia­ny ele­ment całej ukła­dan­ki.

Ogra­ni­cze­nie alko­ho­lu. Zwłasz­cza regu­lar­ne­go, wie­czor­ne­go — nawet w umiar­ko­wa­nych ilo­ściach.

Błon­nik i pro­duk­ty peł­no­ziar­ni­ste. Popra­wia­ją sytość i pro­fil meta­bo­licz­ny.

Nic z tej listy nie jest odkryw­cze i wła­śnie na tym pole­ga pro­blem — te zale­ce­nia brzmią zbyt zwy­czaj­nie, żeby brać je poważ­nie. A dzia­ła­ją.

Sprawdź, ile go masz — badanie w Gorlicach

Jeśli obwód talii prze­kra­cza war­to­ści z tabe­li, w rodzi­nie wystę­pu­je cukrzy­ca typu 2 albo wyni­ki lipi­do­gra­mu zaczy­na­ją nie­po­ko­ić — war­to zamie­nić domy­sły na licz­bę.

Den­sy­to­me­trię skła­du cia­ła wyko­nu­je­my przy ul. Sien­kie­wi­cza 36 w Gor­li­cach. Bada­nie trwa kil­ka­na­ście minut, jest bez­bo­le­sne i nie wyma­ga roz­bie­ra­nia się. Prze­ciw­wska­za­niem jest cią­ża i jej podej­rze­nie.

Reje­stra­cja tele­fo­nicz­na od ponie­dział­ku do piąt­ku w godz. 9:00–15:00: 18 350 09 10, mail: rejestracja@cdo-gorlice.pl, for­mu­larz kon­tak­to­wy.

Wię­cej o bada­niu: Den­sy­to­me­tria skła­du cia­ła (Total Body). Przy­go­to­wa­nie: porad­nik przed bada­niem. Koszt: cen­nik den­sy­to­me­trii.

Pan Andrzej wyko­nał bada­nie i wró­cił po pół roku na kon­tro­lę. Waga spa­dła o czte­ry kilo­gra­my — nie­wie­le. Tłusz­czu trzew­ne­go uby­ło znacz­nie wię­cej, niż wyni­ka­ło­by z tej licz­by.